Tak jak i zeszłego roku postanowiłem czas świąteczny spędzić w Grecji. Dokładniej przedświąteczny. Tak, żeby uciec od przedświątecznego zaganiania, nerwówki i chaosu. Tym bardziej, że w Grecji święta przebiegają pod znakiem roześmianych dzieci, rozświetlonych ulic i wspaniale udekorowanych witryn sklepowych. Z tych Greków co znam, to wigilię spędzają w tawernie, a pierwszy dzień świąt czczą obiadem domowym. Piszę przede wszystkim żeby zaproponować taki fajny program, dla tych co chcą sobie wyskoczyć, zrelaksować się i odpocząć. Programów zwiedzania Aten w kilka dni, jest wiele, choć miasto można zwiedzić w dzień lub dwa na dobrą sprawę. Ja tam wole cieszyć oko krajobrazami, a Grecja jest bardzo plastyczna. Wszędzie góry, zatoki czy inne atrakcje.