Jak to znajomy, złośliwy historyk sztuki mówi są malarze wielcy i malarze ważni. Bardzo podobnie jest z miejscami historycznymi. Czasem przełom w dziejach świata, a do obejrzenia zbutwiała maselniczka, ułamany guzik i cegła z czasów Justyniana.
Na Pydnę się napalałem od dłuższego czasu bo miejsce niezwykle ważne, a do tego internet fantastyczynie przy okazji Pydny robi w balona, do tego parę osób znajomych co „było” bardzo chwaliło. Oczywiście nikt nie był, a podczas wpisywania hasla Pydna, wyświetlają się obrazy z Verginy, Pelli i Salonik. Groby zbroje, skarby i wielka historia.

Ale po kolei, Po co byłem w Pydnie? No bo to mijesce niezwykle ważne w dziejach Rzymu i Grecji, zwłaszcza tej północnej, czyli Macedonii. Relacje Rzymu z północną Grecją, to seria konfliktów. Od wyprawy Pyrrusa, króla Epiru (tego od Pyrrusowego zwycięstwa), poprzez trzy wojny Macedońskie toczne przez przez królestwo Macedonii z Rzymem, aż do prób powstania antyrzymskiego, zakończonego przekształceniem Macedonii w prowincję imperium i wyprawy hellenistycznego króla Mirtydatesa VI. Czyli szesc konfliktów. Najbardziej brzemienny w skutki był ten czwarty zwany III wojną macedonską. A dlaczego ? Ano dlatemu, jak to mówił Czesio, że kończąca go bitwa pod Pydną zakończyła istnienie królestwa Macedonii. Wiele miast zostało zrównanych z z ziemią jak Kartaginska Zama, setki tysięcy ludzi popędzono w niewolę, a królestwo zamienione w 4 satelickie wobec Rzymu państewka. Żadne późniejsze akcje nie zmieniły tego stanu rzeczy, a jak wspomniałem nieudane powstanie, beznadziejny zryw jeszcze pogorszył sprawę zamieniając Macedonię w prowincje.
Tak więc latem 168 roku przed nasza erą na równianach w okolicach Pydny przed Macedońską falangą stanęły legiony, kto tam coś mojego czytał, wie że dla mnie bitwy są łakomym kąskiem, dużo bardziej niż, ewolucja ornamentyki roślinnej w północnej części Azji Mniejszej we wczesnym Okresie Hellenistycznym. No to zajechałem, szukam pól bitewnych kurchanów… A tu nic. Był kościół, a w zasadzie jego ruiny. Był tez bardzo mocny w archeologii, kustosz. Własnie kogoś oprowadzał kiedy go wręcz napadłem z pytaniami gdzie była bitwa, pod Pydną w końcu byłem w Pydnie.

Kustosz archeolog polecił mi się uspokoić… coś zażyć napić się. A przede wszystkim usiąść . No to siadłem… Prawda była straszna. Nikt nie wie gdzie była Bitwa pod Pydną !!! Jaja jakieś. No przecież pod Pydną, a gdzie miała być? Pod Argos?
Na razie jest parę teorii gdzie ona była, ale nikt nie znalazł śladów archeologicznych. Resztek broni, kości uszkodzonych orężem, po prostu nic. Trochę to może przez to że historycy współpracują z archeologami jak wytwórca śrub okrętowych z dorożkarzem. Ale po prostu nie wiadomo gdzie bitwa była. Muzeum nie ma. Za to rozmowa z kustoszem archeologiem, co mi pokazał cichcem pewne tomisko archeologiczne z dokumentacją prac w okolicy wiele wniosło do moich badań.

Kto szuka sensacyjnych łatwych w odbiorze odkryć Pydnę może sobie odpuścić. Acz kto lubi miejsca ważne historycznie może odwiedzić. AJ tam musiałem być, a czego się tam dowiedziałem i co tam znalazłem to już w nowo pisanej książce, czyli w „Grecji Nieznanej”.

Znam to miejsce, bardzo mnie interesuje. Mieszkam w Makrygialos.
To pewnie Pan codziennie sie raczy wspaniałymi małżami!
Na nas również robi duże wrażenie. Może dlatego, że mieszkamy w Alyki ????
Jak się tam żyje?